27 listopada 2013

Muzyczno-artystyczne wariacje.

Ponieważ kocham wszystko co się kryje pod magicznym słowem „art” więc i ja postanowiłam się skryć za czymś, co mnie do tej pory przerażało - za kamerą! Tak więc na pełnym spontanie, w trakcie gruzińskiego spotkania, została podjęta błyskawiczna decyzja, że sfilmuję to co Wam tu prezentuję :)

                         

Moje wielkie gratulację dla przepięknego głosu Olgi i niesamowitego brzmienia Niedźwiedziowej gitary. Wielkie dzięki za możliwość uczestniczenia w tym projekcie i wyśmienitą zabawę :* 

cdn. ...

10 listopada 2013

Debiut

To był niesamowity wieczór, pełen emocji i uśmiechów. Swój debiut uważam za udany, a na pewno pod względem towarzyskim, resztę zostawiam do oceny Wam, moja publiczności ;)

Podjęłam wyzwanie aby na tym jednym „wernisażu” się nie skończyło, a więc do pracy i widzimy się w nowym roku.

Dzięki wszystkim za przybycie, mojej rodzince również i  za mega wsparcie :*

Na fanpage parę fotek https://www.facebook.com/media/set/?set=a.537391549669929.1073741832.439646712777747&type=3

3 listopada 2013

Pracowita niedziela.

Po ostatnich intensywnych dwóch tygodniach pod hasłem art, dziś zawisły cztery obrazy na ścianach jednej z Warszawskich restauracji. Jest to dla mnie ważne wydarzenie, bo pierwszy raz poza murami ASP prezentuję swoje prace szerszej publiczności.
Cykl miejskich abstrakcji można oglądać od o3.11.2013r. Oficjalne otwarcie lub nazwijmy to, spotkanie z autorką, czyli ze mną ;) o7.11 o godz. 19.oo

Zapraszam wszystkich chętnych https://www.facebook.com/events/604087139638522/

Chciałam też bardzo podziękować niezastąpionym: Weronice i Kamilowi za pomoc! 
I parę fotek :D






24 października 2013

Wytwór ostatnich dni

W nieprzerwanym biegu, ale przecież tak bardzo to kocham, znalazłam chwil kilka... i powstał. Ubolewam nad tym, że zdjęcia nie oddają pełni koloru, ale... już niedługo :D
a tymczasem przedstawiam "dojrzalszą" wersję miastowych abstrakcji. Może i dojrzalsza, ale na pewno to co uwielbiam, prosta w swej formie, a jednak coś tam ma ;)

town
akryl, papier 70cm x 100cm.
Cena 220 zł.

30 września 2013

Duuużyyyyy klucz wiolinowy!

Kolejny mały sukces! choć w sumie ten akurat nie taki mały bo z 180cm ma ;) Muzyczny temat pomysłem właścicieli ściany – Kamila, który lubi sobie pobrzdąkać na gitarze i Weroniki, która zrobiła mu niespodziankę i odmalowała salon z aranżacją na gitary. Projekt, realizacja i pełna satysfakcja moja, tym bardziej, że uśmiechy właścicieli były i są.




28 września 2013

Do pokoju dziecięcego…

…i podobno nie tylko ;)
Temat kolorowego obrazka do pokoju dziecięcego chodził już za mną od dłuższego czasu. Pomysł rozkwit po odwiedzinach u mojej znajomej, która poprosiła mnie abym namalowała coś dla jej córeczki Mai. Rodzice! Wybierajcie więc, który zawiśnie w jej pokoju.

dom 1
akryl, płótno 50cm x 40cm.

DOM 2
akryl, płótno 46cm x 61cm.

10 września 2013

Konkurencja dla naklejek ;)

Naklejki na ściany grzeszą grafiką, kolorystyką i artyzmem, ale nic nie daje takiej satysfakcji jak własnoręczna praca. Warto powalczyć samemu z tematem, dlatego, że nie zawsze udaje się dopasować kolor czy rozmiar. Prostą grafikę można samemu zaprojektować lub podpatrzeć, chociażby z bogactw internetu i przenieść na ściany własnego mieszkania.



Przedstawiam trzy moje projekty przygotowane dla moich przyjaciół. Decyzja, która zostanie namalowana w błękitach na ich ścianie jeszcze nie jest do końca podjęta, ale sądzę, że będzie się całkiem przyzwoicie prezentować, chociażby jak ta na nagraniu.

 


Jeden z projektów zostanie też namalowany na ścianach Warszawskiej Szkoły Muzyki Rozrywkowej.
 
PS. Nie polecam tylko przy pierwszym malowaniu używania czarnego koloru ;)

5 sierpnia 2013

Mruczący drapieżnik w obiektywie

Lola, imię zawdzięcza jednej z bohaterek filmu Almodóvar’a. Tą ciekawą świata i o dziwo ludzi, ześwirowaną indywidualistkę postanowiłam uwiecznić na paru fotografiach. I o ile śpi jest to bardzo łatwe i nudne, tak uchwycenie jej poza snem wcale nie jest takie proste, a już na pewno nie nudne ;)



Kot
grafika, papier 40cm x 40cm.
Cena 50 zł.

(1 fotografia)

4 czerwca 2013

Współpraca plastyczno – muzyczna!

A teraz coś z innej beczki, ale też o jednej ze sztuk pięknych. Warszawska Szkoła Muzyki Rozrywkowej powstała z wielkiej pasji. Jej założycielem i przewodnikiem artystycznym jest człowiek, który miłość swojego życia odnalazł w muzyce. Pasjonat gitary i dźwięków bluesowych.
Nasze drogi połączyły się jakiś czas temu i ja, muzyczne beztalencie zaczęłam uczęszczać na lekcje gry na gitarze – na naukę nigdy nie jest za późno ;) Może i Paweł powinien stanąć przed płótnem z pędzlem w jednej ręce i z farbami w drugiej, Niedźwiedź?




24 maja 2013

Pożytecznie na L4

Chyba zrobiłam sobie małe wakacje, ale wiecie jak to jest gdy słońce zawita na dobre; piękna pogoda, majówka u krakusów, rower, motocykl, a czas umyka przez palce, ale co się odwlecze… Postanowiłam spożytkować brak możliwości prawidłowego oddychania z tytuły zapalenia sama nie wiem czego i tworzę na L4 ;) Tak więc kolejna grafika ukończona, która wersja bardziej się podoba? Ja podtrzymuję swoje zdanie i wybieram kolor.

Aha właściciela już ma ;)

Kiss
akryl, płótno 40cm x 40cm.

30 kwietnia 2013

Małe dzieła sztuki

Wiem, że nie łatwo jest przechowywać różne rzeczy, nasze pamiątki i to jeszcze z lat wczesnego dzieciństwa, kiedy to nasi rodzice decydują o tym co zostawić, a co wyrzucić. Najprędzej znajdziemy gdzieś na dnie szafy nasze smoczki lub pierwsze zęby. Potem, kiedy już jesteśmy trochę starsi w ferworze wchodzenia w dorosłe, dla nas dorosłe życie, gadżety zmieniamy z dnia na dzień. Chociaż moje pokolenie nie należało jeszcze do gadżetowego pokolenia. Najważniejsze było podwórko ;)
Wiele z naszych pamiątek zostaje uprzątniętych raz na zawsze w trakcie remontów czy przeprowadzek. Na daną chwilę okazują się tylko zbędnym przedmiotem na którym osadza się kurz, ale z czasem te przedmioty nabierają dużej wartości dla nas – ich właścicieli z przed kilku lub kilkunastu lat.
Sprzątając ostatnio dogrzebałam się do magicznej teczki z mojego i mojej siostry dzieciństwa. Jest to teczka, która mieści około 30 rysunków wykonanych plakatówkami. Prace są opieczętowane przez moich rodziców imieniem i datą i są z przed ponad 20 lat!!! Aż mi się łezka w oku zakręciła na widok tych namacalnych wspomnień, bo tych w pamięci z tamtego okresu to już niewiele zostało. Ku pamięci zamieszczam parę mazai autorstwa mojego i mojej siostry. 
Czym skorupka za młodu nasiąkła… u mnie zostało :)

Nigdy nie wiadomo kim będzie mały człowieczek, którego tak pieczołowicie wychowujecie i kochacie, może takie wspomnienia miną się z jego życiowymi pasjami, ale próbujcie zachować coś z jego pierwszych wiosen.



 


Zazwyczaj malował z nami tato, mama pewnie wtedy obiad gotowała, tak to przynajmniej zapamiętałam, więc przedstawiam też kreskę mojego taty.